Jestem w kryptowalutach od 11 lat i to jest jak dotąd najbardziej wymagający czas na rynkach! Nie chodzi o ceny, to jest znacznie głębsze. Chodzi o nudę. Chodzi o to, że żadne wiadomości, żaden postęp nie mogą poruszyć rynków. Chodzi też o brak walki na rynku. W dawnych czasach ceny spadały, ale wszyscy walczyliśmy. Ludzie przejmowali się na tyle, by walczyć z systemem. Teraz kryptowaluty są w systemie i nikt nie walczy. Brak pasji. Brak motywacji. Brak walki. Nie zamierzam nigdzie iść, ale czuję, że mam energię i możliwości Ferrari, a utknąłem w korku 10 mph, który się nie rusza.