W zasadzie jesteśmy teraz w punkcie, w którym cała narracja Demokratów dotycząca Plików Epsteina załamała się. Po pierwsze, dwie największe osoby, które upadły, to bardzo wpływowi Demokraci — doradczyni Białego Domu Baracka Obamy, Kathy Ruemmler, oraz demokratyczny megadonor, Casey Wasserman. Po drugie, pliki ujawniły, jakim draniem wszyscy wiedzieliśmy, że jest Reid Hoffman. Po trzecie, Clintonowie również mają wszelkiego rodzaju problemy prawne i są zmuszeni zeznawać przed Kongresem lub stawić czoła pogardzie — zdumiewające dla byłego prezydenta oraz byłego kandydata na prezydenta/sekratarza stanu/senatora/First Lady. Po czwarte, Ro Khanna wyraźnie nadużył klauzuli o mowie i debacie w Konstytucji, aby fałszywie oskarżyć cztery osoby o niewłaściwe postępowanie i jest pod poważną krytyką. Po piąte, wisienka na torcie: ujawnili, że prezydent Trump zadzwonił na policję w sprawie Epsteina i Ghislaine Maxwell znacznie wcześniej, niż ludzie zdawali sobie z tego sprawę, potwierdzając tym samym historię prezydenta o tym, jak odciął ich bardzo wcześnie, zanim Epstein w ogóle stanął przed poważnymi konsekwencjami prawnymi. Oczywiście były pewne kompromitacje dla Trumpworld, na przykład sprawa Lutnicka, ale ogólnie rzecz biorąc, to kształtuje się jako ogromna porażka dla Demokratów i mediów establishmentowych.