Kobieta twierdząca, że jest siostrzenicą Epsteina, powiedziała, że była wykorzystywana od dzieciństwa, wymieniając Billa Clintona, Ghislaine Maxwell oraz całą sieć elit, dodając, że jej rodzina była związana z Ba’al, starożytnym bogiem powiązanym z ofiarami dzieci. Wtedy wszyscy mówili, że brzmi jakby była szalona. Po niedawnych dokumentach Epsteina? Nagle granica między „szalonym” a „niepokojąco prawdopodobnym” wydaje się bardzo cienka. Uwaga: nie ma żadnych dowodów, że rzeczywiście jest siostrzenicą Epsteina. Jego jedynym rodzeństwem jest Mark Epstein, a nie ma żadnych zapisów o córce pasującej do jej twierdzeń, żadnego brata „Steve'a Epsteina”, żadnej Anyi Epstein w drzewie rodzinnym. Więc niezależnie od tego, czy jest sygnalistką, ofiarą opowiadającą swoją historię, czy kimś, kto przyczepia się do nazwiska Epstein… zarzuty, które postawiła, są wciąż przerażające.