To poważne oskarżenie. Thorbjørn Jagland, były premier Norwegii, a później sekretarz generalny Rady Europy, rzekomo pojawił się w związku z ujawnionymi aktami Epsteina. To już samo w sobie jest poważne. Ale pozwól, że dodam jeszcze jeden szczegół. Podczas swojej kadencji jako sekretarz generalny Rady Europy, Jagland odegrał kluczową rolę w przywróceniu praw wyborczych rosji w 2019 roku - pięć lat po nielegalnej aneksji Krymu przez rosję. Wówczas krytycy ostrzegali, że przywrócenie rosji wysyła niebezpieczny sygnał: że agresja może być absorbowana, normalizowana i negocjowana. Kreml świętował tę decyzję. Mam przeczucie, że w aktach Epsteina może być znaczący rosyjski ślad, o którym wciąż nie wiemy. Źródła: BBC, CNN