Mówiąc o niektórych osobach, które się popisują, z powodu zbyt dużej liczby i niechęci do przyciągania nieznajomych w rzeczywistości, nie będą wymieniać nazwisk. Ok, naprawdę nie potrafią przyciągać ludzi, przyciągają tylko takich, którzy mówią chaotycznie, jak ci z HK, zakładają garnitury, układają włosy na żel i udają, że są jak Zhou Shuoji, uczestniczą w kilku konferencjach, kilka razy w space, a logika rozmowy tych drugorzędnych graczy jest tak silna, że nazywają go CEO, biorą kilka tysięcy miesięcznie i udają, że są kimś ważnym. Na space krzyczą, żebyście się wzajemnie obserwowali, ty go obserwujesz, a on szybko cię przestaje obserwować, taki mały mężczyzna, który ma w głowie tylko swoje interesy. Od razu widać, że to taki facet, który pije jogurt i na pewno włoży słomkę. Strasznie ich nie szanuję, są gorsi niż głupi Huang.