Czarnoskóry mężczyzna z Detroit wygrał sprawę o dyskryminację rasową przeciwko swojej pracy i otrzymał 99 000 dolarów odszkodowania. Wchodzi do banku TCF, aby wpłacić czeki, trzy czeki od swojego byłego pracodawcy. Kasjerzy patrzą na niego, decydują, że to fałszywka, i od razu dzwonią na policję. Czterech policjantów przyjeżdża i przesłuchuje tego weterana sił powietrznych przez ponad godzinę, jakby prowadził oszustwo. Pokazuje dowody, dzwoni do swojego prawnika, a i tak nic z tego. Więc zamyka swoje konto na miejscu, idzie do Chase wzdłuż ulicy, a czeki są zrealizowane w 12 godzin. Potem robi to, co każdy prawdziwy facet by zrobił: pozywa BANK za dyskryminację również. Rozwiązali sprawę polubownie. Dwa razy z rzędu. Nie da się tego wymyślić.