Szczere rady Scotta Gallowaya na temat znalezienia wspaniałego partnera przebijają się przez szum. Mówi, że najważniejsza decyzja w twoich dwudziestych i trzydziestych latach nie dotyczy kariery ani miasta—chodzi o to, z kim wybierasz się na budowanie życia (i dzieci). Jego metoda? Zalać strefę możliwościami. Przyjmuj każde zaproszenie. Rozmawiaj z nieznajomymi w kolejce w Starbucks. Przyzwyczaj się do odrzucenia—bo odrzucenie to jedyna gwarancja w życiu, a sukces (romantyczny lub zawodowy) wymaga, abyś zjadł jego mnóstwo. Opowiada historię o spotkaniu swojej żony przy basenie hotelowym w pełnym świetle dnia, bez alkoholu, gdy siedziała z innymi ludźmi. Obiecał sobie, że porozmawia z nią przed wyjściem. Ta decyzja doprowadziła do małżeństwa i dzieci—jego najstarszy syn ma na imię Raleigh. Nic wspaniałego nie dzieje się bez niewygodnego ryzyka. Maksymalizuj swoje szanse. Jakie jedno niewygodne ryzyko podjąłeś (lub chciałbyś podjąć) w dążeniu do prawdziwego połączenia?