Kiedy się przyjrzysz z dystansu, to naprawdę uderza inaczej. Claynosaurz właśnie zajął miejsce w pierwszej piątce na Kidscreen, stojąc na tej samej scenie (i w tej samej wizualnej ramie) co IP na poziomie Bluey/Peppa Pig/PAW Patrol/SpongeBob. Kidscreen to nie jest wydarzenie hype’owe. To miejsce, gdzie decydenci ds. licencjonowania, firmy zabawkarskie i studia decydują, co warto traktować poważnie. A kryteria nie są subiektywne: > budowanie świata > klarowność marki > skalowalność > potencjał długoterminowej franczyzy Claynosaurz przeszedł tę selekcję. Czy to oznacza, że "jesteśmy tak duzi jak oni"? Oczywiście, że nie. To oznacza, że Clayno należy do tej samej rozmowy i w ten sposób zaczynają się prawdziwe partnerstwa. Po pęknięciu bańki streamingowej, studia nie chcą już zgadywać. Chcą IP, które już żyje, które zostało już przetestowane, które już jest kochane. To jest obszar, w którym działa Clayno.