Jednym z moich "dzikich, ale wszyscy wiemy, że to prawda, gdy jesteśmy na przyjęciu koktajlowym" poglądów jest to, że istnieje przynajmniej tyle samo prawdy w fizjonomii czy frenologii, co w późniejszych teoriach PSY, takich jak "wielokrotne niepodlegające testowaniu inteligencje emocjonalne."