musiałeś tam być, ale w zasadzie podczas naszego offsite'u w Lizbonie miałem uruchomionych tak wiele rzeczy, że mój laptop zaczął się nagrzewać, zawiesił się, wymusiłem jego zamknięcie i przez co najmniej 30 minut czułem zapach spalenizny. gotowaliśmy tak intensywnie, że laptop się ugotował.