Najcenniejsze aktywa w gospodarce są często najtrudniejsze do wyceny. W latach 90. świat biznesu źle ocenił Internet. To nie była porażka wyobraźni; to była porażka ram. Analitycy próbowali wycenić sieć, sumując przychody firm takich jak AOL i Netscape, nie dostrzegając głębszego znaczenia otwartej infrastruktury publicznej, która je wspierała. Widoczne firmy były łatwe do wyceny. Niewidoczne protokoły je zasilające już nie. W tamtych wczesnych dniach rynek mógł wycenić modem, ale nie potrafił wycenić możliwości wysyłania e-maili do każdego na ziemi za darmo. Dziś powtarzamy ten błąd z Ethereum.