Ta matka w WA przyłapała swojego 16-letniego syna na wagarach, aby protestować przeciwko ICE, a gdy go skonfrontowała, stwierdził, że ma „prawo” protestować, ponieważ jego szkoła na to pozwala, a w rezultacie nie ma nic, co mogłaby zrobić, więc odmawia wejścia do samochodu. Najwyraźniej myśli, że to, iż szkoła „pozwala” mu uczestniczyć, oznacza, że mają ostateczną władzę i moc, nawet nad jego własnymi rodzicami, a jeśli tak są uczone myśleć, to mamy OGROMNY problem. Ile jeszcze dowodów potrzebują rodzice, aby w końcu się obudzili i zrozumieli, że ich dzieci są prane mózgi, manipulowane, indoktrynowane i przekształcane w radykalnych lewicowych protestujących pod przykrywką edukacji?