(wciąż o tym myślę) ...ale jeśli rynki prognoz i wyciekające zachęty tworzą świat, w którym główne wydarzenia (przejęcia, wprowadzenia produktów, decyzje polityczne) nie mogą być już naprawdę niespodziankami, co się stanie ze strategią, negocjacjami i dramatem, gdy wszystko staje się stopniowo wyceniane zamiast ogłaszane. Nie potrafię powiedzieć, czy to sprawia, że świat staje się bardziej efektywny, czy zabija cenną opcjonalność.