Odkryłem, że pokolenie Z po prostu nie rozumie pieniędzy. Moja kuzynka próbowała zrozumieć, gdzie podziały się jej pieniądze, a ja sprawdziłem jej konto bankowe i okazało się, że to wszystko to DoorDash i opłaty w aplikacji, które bezmyślnie zaakceptowała. Nie rozumiała opłat ani jej to nie obchodziło. Może to jest odosobnione, ale widzę to coraz częściej u dzieci, które są w porządku z szalonymi opłatami, żeby być 'fajnymi', zamawiając DoorDash, żeby mogły o tym wspomnieć w swoich relacjach.