Dziewczyna zapytała G, co sądzi o amerykańskim rynku akcji. G odpowiedział, że nie będzie darmową siłą roboczą. W rezultacie dziewczyna zwróciła się do chłopaka z Tsinghua. Ten chłopak nawet zadzwonił samodzielnie, wszystko cierpliwie tłumacząc. Czy nie można się trochę postarać, panowie? Nawet twoja dziewczyna nie jest twoja, a ty tak się starasz, żeby ona była zadowolona. Co ty z tego masz? Nawet nie pozwala ci się dotknąć.