刻舟求剑, jeśli tak naprawdę tak pójdzie, to w ciągu kilku najbliższych miesięcy zobaczymy dno. Wtedy, gdy wiele osób uświadomi sobie, że niedźwiedź przyszedł głęboko, wpadając w głęboką rozpacz, w rzeczywistości na rynku niedźwiedzim już osiągnęliśmy dno, tylko w linii czasowej musimy jeszcze trochę poczekać. W rzeczywistości nie ma się czego bać, naprawdę, jeśli chodzi o ceny, najgorszym wynikiem jest to, że Bitcoin znowu spadnie o połowę. Czasowo, w rzeczywistości przeszliśmy już prawie połowę rynku niedźwiedzia, minęły już cztery miesiące, czas naprawdę szybko mija, nie ma już tylko pół roku. Wystarczy poszukać, a to już minęło. Ta runda rynku niedźwiedzia rozpoczęła się wcześniej, więc naturalnie również zakończy się wcześniej, ponieważ ludzie zazwyczaj są spóźnieni. Kiedy wciąż tkwisz w smutku i rozpaczy, rynek zawsze przychodzi cicho. Kiedy wciąż marzysz o bogactwie, rynek nagle się zatrzymuje. Nie ma się czego bać, nie ma zniszczenia, nie ma budowy. Każde głębokie przysiady na rynku niedźwiedzia są po to, aby w przyszłości wzlecieć przez trzy lata. Jeśli chodzi o altcoiny, to 99% z nich z pewnością zniknie, co jest dobrą rzeczą, to wielkie oczyszczenie branży. Może, mówię może, może Binance i inne giełdy po tej rundzie coś zmienią, zmienią zasady wprowadzania na rynek, nie będą już wprowadzać każdego projektu, ale będą surowo wprowadzać projekty o niskiej kapitalizacji i dużym potencjale, opierając się na potencjale, a nie na tym, że płacą, aby wejść. Chociaż to może być mało prawdopodobne, to jednak warto myśleć pozytywnie. Altcoiny mają szansę na ożywienie, ale to zależy od tego, czy giełdy będą skłonne do ustępstw, wprowadzając tylko niedowartościowane projekty o dużym potencjale, a nie masowo wprowadzając niskopłynne, przewartościowane projekty, które codziennie zanieczyszczają rynek. Nie ma zniszczenia, nie ma budowy, feniks odradza się z popiołów, wy widzicie rozpacz, a ja widzę nową nadzieję w branży!