Nie sądzę, że możliwe jest, aby saga z plikami Epsteina miała bardziej poetyckie zakończenie niż to, że świat odkrywa, że lewacy wierzą w to, w co wierzą, tylko dlatego, że kabal pedofilów z Mossadu stworzyła ich przekonania w laboratorium, aby przygotować dzieci do bycia transpłciowymi. Szaleńczy czas.