Pi jest najciekawszym agentem do wykorzystania. Mały rdzeń, zdolny do pisania wtyczek dla siebie w miarę jego używania. Samodzielnie przekształca się w agenta, którego chcesz. Brakowało mi systemu zadań cc i powiedziałem mu, aby uruchomił klauzulę w tmux i przesłuchał ją na ten temat oraz stworzył implementację dla siebie. Udało mu się to, w tym UX. Clawdbot jest na nim oparty i teraz rozumiem, dlaczego wydaje się tak magiczny. Początek ery plastycznego oprogramowania.