Dzieci już teraz są grupą marginalizowaną i mocno wykorzystywaną. Jeśli ludzie zaczną czuć się na tyle bezpiecznie, by przyznać się do swojej nienawiści do nich, wyobraź sobie, jak bardzo ich złe traktowanie stanie się znormalizowane. To bezpośredni kanał. Dlatego dziwnie jest mówić, że się ich nienawidzi.