Instalacja Clawdbota naprawdę zaparła mi dech w piersiach. To wczesna i nieco chaotyczna wersja, ale kierunek jest oczywisty. Oprogramowanie staje się dostosowane. Interfejsy stają się opcjonalne. Agenci wykonują 99% pracy. Ekran przestaje być centrum wszechświata. To heliocentryczny moment dla ludzi zajmujących się oprogramowaniem.