Usługa „Asystent na lotnisku” od Didi naprawdę dostarcza emocjonalnej wartości na najwyższym poziomie. Najpierw młoda dziewczyna czeka na ciebie przy wyjściu, trzymając w rękach świeże kwiaty i tabliczkę z ostatnimi cyframi twojego numeru telefonu. Nie spodziewałem się, że jej pierwsze słowa po odebraniu bagażu będą brzmiały: „Bracie, potrzebujesz zapalniczki?” W tej chwili, wśród zazdrosnych spojrzeń innych pasażerów, zaciągając się pierwszym papierosem z całego lotu, poczujesz, że te 70 juanów było warte swojej ceny. A to dopiero początek, wkrótce otoczy cię grupa muskularnych mężczyzn, błagalnie patrząc i prosząc: „Bracie, pożycz ogień?” A wtedy, jako dobry człowiek, możesz zacząć zbierać swoje zasługi.