Kupiłem $molt za 2m, sprzedałem za 5m, myślałem, że zarobię fortunę, ale gdy wzrosło do 100m, załamałem się. Wczoraj wieczorem ostrożnie kupiłem na dołku za 45m, a teraz myślę, dlaczego tak się stało? 1. Ostatnio w grupie jest zbyt wiele projektów, które nie sprzedają całą noc i spadają do zera, więc sprzedałem za 5m. 2. Zbyt wielu ludzi ma FOMO, wszyscy w sieci o tym piszą, a ja zdecydowanie kupiłem na spadku. 3. Teraz, gdy się uspokoiłem, znów myślę, że base nie ma płynności, a cb też nie ma płynności, na co czekam kupując za 45m? Na 1b? Na alpha z Binance? Jak na alpha z pingwinów, od razu skoczyć na 100 milionów? Pięknie podwoić? A co jeśli Binance nie ruszy? Czy base nie będzie miało kontynuacji, w końcu Jesse sam wypuścił swój własny rug? Ostatnie rynki są męczące, ci, którzy zarobili, nie sprzedają i spadają do zera, ci, którzy sprzedali, zarobili, a jedynie co zyskaliśmy, to lepsze nastawienie.