Powtórzę to jeszcze raz dla tanich agitpropowych miejsc z tyłu. Donald Trump był badany przez FBI, CIA, NSA, IRS i trzech prokuratorów stanowych. Nie wspominając o tym, że akta Epsteina były w posiadaniu Departamentu Sprawiedliwości Bidena, którym kierował Merrick Garland. Przeszukali jego dom z powodu sfabrykowanych oskarżeń, bez problemu. Gdyby istniał choćby jeden dowód na to, że Donald Trump miał cokolwiek złego wspólnego z tym, co działo się z Epsteinem, już dawno zostałby zaprowadzony przed kamery CNN. Naprawdę się teraz ośmieszacie.