To, co się liczy, to nie ujawnienie jakiejś części akt Epstein, ale raczej ściganie tych, którzy popełnili okrutne zbrodnie z Epsteinem. Kiedy będzie przynajmniej jedno aresztowanie, pewna sprawiedliwość zostanie wymierzona. Jeśli nie, to wszystko jest tylko performatywne. Nic więcej jak tylko rozproszenie uwagi.