Trochę żałuję, że publiczne postacie nie wybierają słów bardziej ostrożnie. 10/10 było bardzo oczywiście nie "usterką oprogramowania". To był błyskawiczny krach na mega lewarowanym rynku w niepłynny piątkowy wieczór, napędzany przez makro wiadomości. A skoro już tu jesteśmy, rozumiem, że nikt nie lubi być w rynku niedźwiedzia, obserwując, jak każda pojedyncza klasa aktywów poza kryptowalutami rośnie. Znalezienie kozła ofiarnego jest wygodne, ale obwinianie tego o jedną giełdę jest intelektualnie nieuczciwe.