Aresztowanie dziennikarza to jawna próba zastraszenia i kolejny wskaźnik autorytaryzmu Trumpa. To sprzeczne z najbardziej fundamentalnymi wartościami amerykańskimi określonymi w Pierwszej Poprawce. Don Lemon był na miejscu w Minnesocie, jak setki innych, wykonując niezbędną pracę relacjonowania bezprawia i chaosu Trumpa. Te zarzuty powinny zostać wycofane, a on powinien zostać uwolniony.