Jako imigrant z wizą, jedną z najtrudniejszych rzeczy jest ciągłe życie w lęku i obawie, że coś może pójść nie tak w każdej chwili I uświadomienie sobie, że Ameryka była moim domem przez ostatnie półtora roku i nie widzę siebie żyjącego gdzie indziej Kocham to miejsce za bardzo. To jest trudne. Amerykanie mają przywilej, którego czasami nie dostrzegają.