To szalona historia. Dwaj żołnierze planowali wyciek "czarnego materiału" z powodów politycznych. Procedura postępowania z tego rodzaju informacjami powinna być bardzo rygorystyczna i zorganizowana, a materiał powinien być albo usunięty, albo dostępny tylko dla ograniczonej liczby osób zaufanych. Rozpowszechnianie takiego materiału powinno być zarezerwowane tylko dla szefa wywiadu. Fakt, że mieli dostęp do tego materiału, to ogromna wpadka.