Ostatnio skończyłem oglądać "Białą wieżę" i moje emocje długo nie mogą się uspokoić. Szpital, w wyobrażeniu ludzi, powinien być miejscem, gdzie białe anioły bezinteresownie ratują życie i leczą rany, ale od góry do dołu zaczyna się załamywać. Czuję, że powinienem napisać artykuł o "Czerwonej wieży" (czerwony to symbol Uniwersytetu Harvarda), aby ujawnić korupcję tej krwawej wieży z kości słoniowej.