Ostatnio podróżowałem po południowo-zachodnich Chinach, w zasadzie oderwałem się od codziennego oglądania wykresów K, przeglądania Twittera i nagrywania filmów, co znacznie poprawiło mi nastrój. Czasami podczas podróży martwiłem się, że nie nadążam za rynkiem i przyszłymi presjami. Ale z drugiej strony, równowaga między pracą a życiem nie może polegać na tym, że pracujemy za dużo ani za mało. Jak to mówią, „gdzieś jest droga, gdy dojedziemy do góry”, tak jak w moim życiu wcześniej. Jeśli jesteś w podobnej sytuacji jak ja i nie zarobiłeś zbyt wiele, a większość aktywów wciąż jest w „szybkiej stracie”, to nic nie szkodzi, że codziennie wydasz kilka U, można żyć bardzo szczęśliwie~