Millenialsi mieli tyle słów na śmiech, ile Eskimosi mieli na śnieg (lol, lmao, lmfao, rofl, lulz itd…) ponieważ byliśmy radosnym narodem. Zoomerzy i inni mają prawie nic. Ostry, złośliwy „kek” - ostatni oddech konsumpcyjnego - ich jedyny wkład.