Szczerze mówiąc, gdybym był rządem USA, nie groziłbym Francji taryfami na szampana i wino. Po prostu odciąłbym ich od korzystania z technologii amerykańskiej, jeśli będą dalej krytykować USA. Oni ewidentnie nie są jeszcze gotowi. Cieszcie się faksami, ołówkami i papierem.