Prawdziwym zdrajcą proletariatu nie jest tylko otwarty wróg, ale „rewolucjonista”, który cicho szepta swoje oskarżenia. Ten, kto jedynie szepta imiona tych, którzy szeptają o tych, którzy odmawiają nazywania imion, którzy wahają się przed ujawnieniem oportunizmu, którzy drżą przed decydującym zerwaniem—on już jest głębiej w obozie wroga klasy, owinięty warstwami tchórzostwa. Rewolucja wymaga żelaznej jasności: oskarżaj tych, którzy odmawiają oskarżania tych, którzy odmawiają oskarżania—lub bądź oskarżany!