W 2014 roku, kiedy się ożeniłem, zrobiliśmy bransoletki z czystego złota po 20 donów dla naszych rodziców. Kilka dni temu tata zadzwonił i zapytał, czy może je sprzedać, bo cena złota znacznie wzrosła. Powiedziałem, że to jego, więc niech robi, co chce. Dziś zadzwonił i powiedział, że je sprzedał, a potem wysłał mi pieniądze, mówiąc, że dziękuje synowi i synowej, co mnie bardzo poruszyło. Powiedział, że zrobił ostatnie zdjęcie przed sprzedażą, a bransoletka ma rysy, więc chyba nosił ją z zapałem. W 2014 roku 1 don kosztował około 170 tysięcy wonów, więc sprzedał, gdy cena była wysoka, a tata z tego korzysta, co bardzo mnie cieszy 😄