To znowu rok 2020. Dobrze myślące chrześcijańskie kobiety są oszukiwane przez emocjonalnie sugestywne przesłania i obrazy na Instagramie. Jeśli nie należysz do tej grupy kobiet, nie masz pojęcia, jak silna jest ta strategiczna kampania propagandowa. Presja, aby udostępniać punkty widzenia dotyczące sprawiedliwości społecznej, aby zasygnalizować, że jesteś dobrą, empatyczną osobą. Bezmyślne powtarzanie narracji jest nagradzane, podczas gdy krytyczne myślenie — zwłaszcza na głos — jest karane jadowicie przez przyjaciół, obserwatorów i członków rodziny, którzy zawstydzą cię za brak współczucia. Nawet kobiety, które nazywają siebie konserwatywnymi chrześcijankami, powtarzają perspektywę lewicowych mediów, twierdząc, że Trump przesadza w egzekwowaniu przepisów imigracyjnych. To tak, jakby nie pamiętały, że to te same media, które kłamały na temat George'a Floyda, COVID-19 i ustaw pro-life. Dobrze jest mieć współczucie. Zawsze powinniśmy czuć smutek z powodu utraty życia. Ale nie możemy pozwolić, aby nasze współczucie zawieszało zdrowy osąd. Kobiety, mamy zdolność do używania rozeznania i jasnego myślenia. Nie musimy kierować się emocjami przy podejmowaniu ważnych decyzji politycznych. Nie dajcie się porwać tej kampanii wymierzonej w nas. Użyjcie swojego umysłu, zadawajcie mądre pytania i stójcie mocno.