Dzień 2 bycia tatą. Krótkie podsumowanie. Sen był… jak na razie przyzwoity. A urok własnego dziecka jest nie do opisania. Ona uczy się świata. Ma zaledwie dwa dni i już ciężko pracuje, aby zrozumieć, jak działa mleko. Z perspektywy założyciela jest to trochę bardziej wymagające, ponieważ pewne rzeczy wciąż muszą być zrobione. Znajduję godzinę tu i tam między jej drzemkami, aby zająć się sprawami na wyższym poziomie. To jeden z tych momentów, w których posiadanie współzałożyciela byłoby na wagę złota, ale nie przeszkadza mi to. Myślę, że wszystko wkrótce się ustabilizuje. Na razie staram się być obecny i cieszyć się chwilami. Do zobaczenia w następnej aktualizacji.