Może się to wydawać małym epizodem w szerszym kontekście, ale pokazuje, jak łatwo i patologicznie kłamie Kristi Noem. Całkowicie wymyśliła spotkanie z Kimem Jong Unem, które umieściła w swojej książce, aby pochwalić się, że mu się przeciwstawiła. Nigdy go nie spotkała, ale odmówiła przyznania się do tego: