Jeśli zastanawiasz się, dlaczego powiedziałem tak mało o Minnesocie, mogę cię zapewnić, że wielu z was uznałoby to, co mam do powiedzenia, za dość niepokojące. Zacznijmy od tego: Myślę, że oddalamy się od rządów prawa i zmierzamy w kierunku wykonywania wyroków na ulicach w ramach FAFO, a wielu na ulicach to rewolucjoniści *aktualnie* odgrywający rolę pokojowego obywatelskiego nieposłuszeństwa. Tam. To powinno wystarczyć, aby zdenerwować wszystkich w zespole, który radośnie prowadzi nas w kierunku zbrojnego konfliktu cywilnego. Wiecie, kim jesteście. Nie chcę zbrojnego politycznego konfliktu cywilnego. Po prostu nie chcę. W USA? Czy straciliśmy rozum?