Budzenie się bez prądu, ogrzewania czy bieżącej wody. (Znowu.) Ale praca tutaj w Kijowie trwa. Ogrzewam się w samochodzie, pisząc ołówkiem — atrament w długopisie zamarza — przy latarce czołowej. Mimo jak trudna może być ta praca, jestem dumny, że jestem zagranicznym korespondentem w The Washington Post.