Więc, pozwól, że to wyjaśnię... Za każdym razem, gdy Demokraci nie dostają tego, czego chcą, uwalniają chaos i przemoc w całym naszym kraju—dosłownie biorąc naród jako zakładnika. Odmawiają zaprzestania, dopóki nie dostaną tego, czego pragną, niezależnie od spowodowanych zniszczeń, a wszystko to, twierdząc, że mają moralną przewagę? A ludzie dają się na to nabrać raz po raz? Co roku wyborczym?