Wygląda na to, że Japonia stoi na krawędzi kryzysu walutowego podobnego do Czarnej Środy. Ministerstwo Finansów musi bronić jena na poziomie 160 i likwiduje (głównie USD) rezerwy. Jednocześnie japońskie gospodarstwa domowe coraz bardziej postrzegają obligacje rządowe (JGB) jako niebezpieczne i przechodzą na złoto/srebro. Większość japońskich gospodarstw domowych to baby boomers i (na razie) nie ufa Bitcoinowi ani aktywom cyfrowym.