Ludzie obsesyjnie myślą o 'globalnej średniej temperaturze', jakby to była jakaś święta liczba. W tej chwili w Teksasie w jednym miejscu temperatura wynosi 3°F, podczas gdy w innym piecze się przy 83°F... różnica 80 stopni w ten sam dzień. Jedna globalna średnia ukrywa ogromne regionalne skrajności i mówi prawie nic o tym, co ludzie faktycznie przeżywają tam, gdzie mieszkają. Uśrednianie całej planety jest jak uśrednianie twojej zamrażarki i piekarnika i twierdzenie, że w kuchni jest 'idealna temperatura pokojowa.' Liczba jest matematycznie realna. Znaczenie, jakie ludzie jej przypisują, to w większości nonsens.