Wyobraź sobie to Jest 6 rano, nie spałeś i desperacko chcesz to zrobić. Potrzebujesz tego. Twoje słuchawki są na uszach, ale niczego nie słuchałeś. Przypadkowo dotykasz panelu sterowania, którego wciąż nie wiesz, jak używać. Billy Talent II zaczyna grać, dostajesz drugiego wiatru, Lincoln Park następny w kolejce, twoja krew wypełnia adrenalina. Czujesz to podniecenie, próbujesz z nim walczyć. Wiesz, że nie powinieneś. Ale pierdol to Sięgasz do klawiatury i mówisz sobie: „Tylko jeszcze jeden prompt” lol jesteśmy tak spieprzeni