Tim Walz zaledwie kilka dni temu wspinał się na bramę swojej posiadłości, namawiając protestujących do dalszego „sprawiania kłopotów” i walki z ICE. Uzbrojony mężczyzna właśnie zaatakował agentów i został zabity. Widzisz, jak to działa? Urzędnicy w Minnesocie podsycają to.