To był świetny odcinek Rogana. Bez wstydu włączam takie odcinki, gdy chcę się odciąć. Jedna mała część jest naprawdę ważna do przyswojenia, nikt tak naprawdę nie przejmuje się tak bardzo, jak myślisz. Wszyscy są pochłonięci swoimi sprawami. To brzmi negatywnie, ale w rzeczywistości jest wyzwalające. To przypomnienie, aby zrobić to, czego się boisz, przestać się autocenzurować i po prostu gonić za „głupim” marzeniem. Szczęśliwej soboty🫡