gdybym wiedział, że moje dziecko urodzi się z poważnym upośledzeniem, przerwałbym misję moim zdaniem nieistnienie wcale nie jest złe. to nie tak, że coś tracisz lub odczuwasz ból czy cokolwiek negatywnego, po prostu nigdy nie istniałeś z drugiej strony urodzenie się z ogromnym dysfunkcjonalnością w życiu nieuchronnie oznacza trudności i ból. tak, nadal możesz mieć pozytywne nastawienie i dobre życie, ale szczerze mówiąc, gdybym mógł wybierać za siebie wybrałbym nigdy nie być narodzonym zamiast być bardzo upośledzonym, albo co gorsza, inwestorem w gry kryptowalutowe w każdy dzień tygodnia