Irańczycy żyją teraz w takich warunkach, że gdy spotykają się dwie osoby, szybko pytają się nawzajem, czy ktoś z ich przyjaciół lub znajomych został zabity lub ranny podczas demonstracji. A jeśli jedna osoba odpowie, że nie, to każda z nich zna kogoś, kto został zabity lub ranny; podobnie jak w czasach wojny irańsko-irackiej.