Właśnie przeglądałem komputer i nagle natknąłem się na dziedzictwo, które zostawiłem po pisaniu inskrypcji, a potem zmarłe wspomnienia zaczęły mnie szaleńczo atakować. Pamiętam, jak w tamtym czasie zarwałem noce z przyjaciółmi, aby pisać inskrypcje. Musieliśmy nie tylko pobierać obrazy, ale także weryfikować, czy ten obraz został już mintowany, a także martwić się, czy jest na indeksie... Jak to się stało, minęły dwa lata. Teraz mam już 26 lat... Czas leci.