Mówię to szczerze, dziękuję Chinom. Nie chcę sobie wyobrażać świata, w którym każdy kraj ulegałby klimatycznym histeriom i przestałby zwiększać produkcję energii. Czy się to komuś podoba, czy nie, Chiny udowodniły, że narracja klimatyczna to kompletne bzdury. Każdy kraj, który w to uwierzył, został w tyle.