Nigdy nie ubiegałbym się o urząd — ponieważ w momencie, gdy to robisz, oczekuje się, że staniesz się kłamcą. Oto rzecz: ubiegam się również o reelekcję w moim małżeństwie i chciałbym wygrać ten wyścig. Byłem tam, zepsułem to raz, nie interesuje mnie sequel. Praca dla Donalda Trumpa była więcej niż wystarczającą nauką. Mówiąc to, im jestem starszy, mądrzejszy, a jest kandydat, który faktycznie coś wygrał i prosi o pomoc, jestem otwarty na nowe możliwości. Władza nie jest tego warta, jeśli w procesie stracisz siebie — lub swoje małżeństwo.